Posts Tagged ‘zabudowy ze szkła’

Wpadając na moment do Jarka


2010
01.18

Marlena z Moniką poszły do swojego akademika, zaś ja do sklepu, w którym pracuje . Ciekawe po co Jarek w ogóle mnie woła. Po opuszczeniu   kawiarni zrobiło mi się  bardzo  zimno. Do sklepu miałem niezły kawałek, więc zanim dotarłem  solidnie  wymarzłem. Wchodząc do ciepłego sklepu doznałem szoku termicznego.   Nie czekając na nic zaparzyłem sobie kawy .  Jarek nabył niedawno Playstation 3, co widać po jego skromnej osobie…..czerwone oczy od siedzenia godzinami przy ekranie  i  worki pod oczami związane z graniem po nocy. Ogólnie rzecz biorąc miał zamiar pochwalić się zdjęciami z amerykańskiego Woodstocku, na którym miał zaszczyt się pojawić . Do tej pory pamięta wrażenia z festiwalu . (więcej…)

Parę zdań o mnie


2010
01.14

Przed rozpoczęciem swojego dziewiczego wpisu na tym blogu w miarę treściwie napiszę o sobie .  Zanim wyruszyłem do Stanów mieszkałem i wychowywałem się jako dzieciak w małej miejscowości na Wołyniu. Przez dłuższy czas ojciec był osoba bezrobotną.  Po prawdzie stanowił kolejną osobę która znacząco ucierpiała na likwidacji PGR-ów . Przed tym zdarzeniem  w miarę dobrze  powodziło się moim rodzinie. Zapanowała przez jakiś czas bieda i ogólna beznadzieja. W końcu kuzyn od strony mamy zaproponował ojcu pracę za granicą na budowie argumentując to przyzwoitym zarobkiem.  Z początku miał wątpliwości co do pomysłu, lecz końcowo zgodził się na ten pomysł . Wyruszył więc do Stanów do pracy. Po upływie dwóch  bądź  trzech miesięcy  zaczął przysyłać jakieś pieniądze. Poprawił  w pewnym stopniu  nasz byt. W szkole uczyłem się dobrze. Uczęszczałam na różnego  typu  zajęcia dodatkowe. Bardzo podobał mi się język angielski.  Ukończyłem gimnazjum oraz  zacząłem technikum. Musiałem do niego dojeżdżać, ponieważ w mojej miejscowości nie było niczego prócz podstawówki.  Podkreślę, że perspektywy na lepszy byt w tej wiosce były wręcz marne . Można by powiedzieć, że ojcu udało się po kilku latach pobytu tam  dobrze  ustawić. Po upływie 6 lat ściągnął nas do Chicago, gdzie przez kilka najbliższych lat mieszkałem. To było akurat wtedy, kiedy ukończyłem technikum i zdałem maturę. (więcej…)