<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>devenue &#187; Warszawa</title>
	<atom:link href="http://devenue.com.pl/tag/warszawa/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://devenue.com.pl</link>
	<description>Jeszcze jeden blog WordPress</description>
	<lastBuildDate>Tue, 19 Jan 2010 11:44:20 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Niespodziewane spotkanie w Łazienkach</title>
		<link>http://devenue.com.pl/2010/01/niespodziewane-spotkanie-w-lazienkach</link>
		<comments>http://devenue.com.pl/2010/01/niespodziewane-spotkanie-w-lazienkach#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Jan 2010 11:24:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[archeologia]]></category>
		<category><![CDATA[dom]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[Łazienki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://devenue.com.pl/?p=28</guid>
		<description><![CDATA[Niedziela była już dniem niebo lepszym od soboty .  Decydowało o tym głównie samopoczucie .  Miałem w planach gdzieś wyskoczyć. Zanim jednak zrealizowałem swój plan musiałem po prostu wejść na nk i zobaczyć zdjęcia z imprezy w akademiku.  Ciekawość wprost mnie zżerała . Tak więc  pojawiłem się na wymienionym portalu i zacząłem  przeglądać profile ludzi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niedziela była już dniem niebo lepszym od soboty .  Decydowało o tym głównie samopoczucie .  Miałem w planach gdzieś wyskoczyć. Zanim jednak zrealizowałem swój plan musiałem po prostu wejść na nk i zobaczyć zdjęcia z imprezy w akademiku.  Ciekawość wprost mnie zżerała . Tak więc  pojawiłem się na wymienionym portalu i zacząłem  przeglądać profile ludzi obecnych na imprezie. Rzeczywiście.  Dodano naprawdę śmieszne zdjęcia . Na co najmniej dwóch się pojawiłem, lecz takie moje szczęście, że wyszedłem jak zwykle „niewyraźnie”. Ach, ta wrodzona nie fotogeniczność.  Włączyłem muzykę na komputerze i wziąłem się za porządki. Musiałem wziąć się za pranie, że już nie wspomnę o wysprzątaniu całego domu .Nie chciałbym kogokolwiek gościć w zaśmieconym mieszkanku. Uporałem się z wszystkim w jakieś półtora godziny, choć początkowo mogłoby to wydawać się pracą niemalże syzyfową. Po zjedzeniu czegoś na szybcika wyszedłem z domu. Kręciłem się po mieście, aż natrafiłem jakimś przypadkiem na ostatnie miejsce spotkania z Marleną.  Przyznać sam muszę, że Warszawskie Łazienki to bardzo piękne miejsce . Usiadłszy na ławce jąłem kontemplować otaczające mnie piękno jakkolwiek  dziwacznie  to zabrzmi. Mało brakowało a znowu bym nie spostrzegł wysłanej mi niewiele wcześniej wiadomości. Tym razem odezwała się Monika, która była ciekawa gdzie się podziewam. Odpisałem skwapliwie, po czym w dalszym ciągu siedząc wprost się relaksowałem.  Po upływie mniej więcej pół godziny pojawiły się w pobliżu dwie kobiece postacie . Tak, poznałem je. Monika z Marleną pojawiły się w Łazienkach.  Przyjemne  spotkanie. Wymienialiśmy się wrażeniami ze spotkania u Artura, po czym postanowiliśmy udać się do kawiarni. Jak pomyśleliśmy tak też zrobiliśmy. <span id="more-28"></span>Spacer na świeżym powietrzu, nawet zimą jest  niesamowicie  przyjemny i co ważniejsze korzystny dla zdrowia. Doszliśmy do pierwszej lepszej kawiarni. Mhm….</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-29" title="konstr_rodzaj_drzwi_wew9_600" src="http://devenue.com.pl/wp-content/uploads/2010/01/konstr_rodzaj_drzwi_wew9_600-150x150.jpg" alt="konstr_rodzaj_drzwi_wew9_600" width="139" height="129" /></p>
<p>Warszawa naprawdę dorównuje zachodnim miastom. Przeszliśmy przez drzwi szklane prowadzące do wnętrza celu do którego zmierzaliśmy.  Zamówiliśmy jakąś kawę oraz  ciastko,  aby   porozmawiać  wspólnie. Monika tam się chwaliła jak jest na uczelni, zaś Marlena przymierza się właśnie do zaliczenia sesji zimowej. Mrr…życzę jej powodzenia, a swoją drogą ciekawe jak jej pójdzie.  Zarówno Monia jak i Marlena były zainteresowane moimi planami na przyszłość . Pewnie są ciekawe czy mam w ogóle zamiar studiować. W sumie czemu nie.  Od dziecka pasjonowało mnie grzebanie w ziemi . Zaczęło się od niepozornej zabawy w piaskownicy i lepieniu babek z piasku, a skończyło zainteresowaniem co kryją ziemia, stare zakamarki, opuszczone budynku  lub  ruiny zamczysk, kościołów oraz  innych budynków. Mówiąc w skrócie  jeśli  miałbym już iść na studia wybrałbym archeologię. To mnie  pasjonuje  i tyle. Opowiedziałem im o tym. Ogólnie czas mijał nam przyjemnie. W tamtej chwili byłem żywym  świadectwem  na rzetelność  teorii względności Einsteina. W pobliżu dwóch pięknych kobiet czas mijał jak oszalały. Obie korzystały z wolnej niedzieli, lecz od poniedziałku miały wykłady, na które  też  musiały się przygotować. Dwie znajome opuściły mnie wkrótce idąc do akademika. Wkrótce dostałem wiadomość od Jarka, żebym wleciał na  moment  do sklepu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://devenue.com.pl/2010/01/niespodziewane-spotkanie-w-lazienkach/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zetknięcie się ze znajomymi w Mc Donaldzie</title>
		<link>http://devenue.com.pl/2010/01/zetkniecie-sie-ze-znajomymi-w-mc-donaldzie</link>
		<comments>http://devenue.com.pl/2010/01/zetkniecie-sie-ze-znajomymi-w-mc-donaldzie#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Jan 2010 12:30:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[dom]]></category>
		<category><![CDATA[Mc Donald]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[Łazienki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://devenue.com.pl/?p=16</guid>
		<description><![CDATA[Ten przyjemny wieczór przy laptopie skończył się przesłuchaniem od początku do końca płyty „ Show No Mercy” . Zbudził mnie sms od Marleny jak się zaraz okazało.   Senność dopadła mnie do takiego stopnia, iż zasnąłem na fotelu . Miałem jeszcze piasek w oczach, więc nie miałem ochoty odczytywać w najbliższym czasie żadnych wiadomości. Musiałem napić [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ten przyjemny wieczór przy laptopie skończył się przesłuchaniem od początku do końca płyty „ Show No Mercy” . Zbudził mnie sms od Marleny jak się zaraz okazało.   Senność dopadła mnie do takiego stopnia, iż zasnąłem na fotelu . Miałem jeszcze piasek w oczach, więc nie miałem ochoty odczytywać w najbliższym czasie żadnych wiadomości. Musiałem napić się  jedynie  kawy. Kofeina na  z pewnością  mnie pobudzi.  Po prostu nie mogłem się mylić .  Rozsiadując się na swoim tronie( czyt. Fotel ) wziąłem w swoją dłoń komórkę i zacząłem odczytywać wiadomość od Marleny.  Dała znać, że będzie czekać w Łazienkach i ma nadzieje, że się pojawię .  Cóż&#8230;nie mam nic przeciwko. Z przyjemnością. Pisała, że będzie tam o 12.00. Ok. Chwila, chwila……patrząc na zegarek widziałem 10.20……cholera  niedużo  czasu mi pozostało. Odpisałem w pośpiechu, że pojawię się z pewnością, ale mogę się  moment  spóźnić. Trochę się obawiałem, że zbłądzę, albo znajdę wskazane miejsce dużo po fakcie.  Z góry napiszę, że nie znam jeszcze tak dokładnie miasta . Po drodze musiałem  pytać się ludzi o kierunek . <span id="more-16"></span>W końcu zbliżyłem się do celu.  Moje spóźnienie wynosiło nie więcej niż 20 minut . Dobry wynik. Rozglądałem się za Marleną. W końcu ją przyuważyłem siedzącą na ławce.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-17" title="PICT0844a" src="http://devenue.com.pl/wp-content/uploads/2010/01/PICT0844a-150x150.jpg" alt="PICT0844a" width="121" height="121" /></p>
<p>Podszedłem nań. Po przywitaniu zwierzyła się, że chciała się ze mną spotkać i nieco  bardziej  poznać. No, no – poznaje laskę i to już w pierwszych tygodniach po przylocie.  Wyśmienicie . Romantyczne miejsce wybrała – nie ma co. Opowiadaliśmy trochę o sobie, wymienialiśmy się informacjami o sobie. Po upływie może godziny udaliśmy się do Mc Donald’s. Na miejscu mieli pojawić się Artur z Moniką.  Znajdowaliśmy co rusz cieszący i ambitny temat, a  to przecież  niezwykle  jest ważne. Na miejscu przeszliśmy przez drzwi szklane,  aby  pojawić się obok znajomych twarzy. Zamówiliśmy tradycyjny zestaw po czym dokończyliśmy wczorajsze spotkanie w pubie rozprawiając na temat filozofii, studiów i w ogóle o czymkolwiek się dało.  W akademiku u Artura organizowana jest jakaś impreza i zostałem zaproszony .  Zgodziłem się bez wahania. Rozeszliśmy się niedaleko pubu, w którym wczoraj się spotkaliśmy. Pomimo wielu incydentów Polska to świetny kraj – tu żyją tacy otwarci ludzie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://devenue.com.pl/2010/01/zetkniecie-sie-ze-znajomymi-w-mc-donaldzie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Parę zdań o mnie</title>
		<link>http://devenue.com.pl/2010/01/pare-zdan-o-mnie</link>
		<comments>http://devenue.com.pl/2010/01/pare-zdan-o-mnie#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Jan 2010 13:37:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[konstrukcje szklane]]></category>
		<category><![CDATA[balustrady szklane]]></category>
		<category><![CDATA[Chicago]]></category>
		<category><![CDATA[dom]]></category>
		<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[zabudowy ze szkła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://devenue.com.pl/?p=3</guid>
		<description><![CDATA[Przed rozpoczęciem swojego dziewiczego wpisu na tym blogu w miarę treściwie napiszę o sobie .  Zanim wyruszyłem do Stanów mieszkałem i wychowywałem się jako dzieciak w małej miejscowości na Wołyniu. Przez dłuższy czas ojciec był osoba bezrobotną.  Po prawdzie stanowił kolejną osobę która znacząco ucierpiała na likwidacji PGR-ów . Przed tym zdarzeniem  w miarę dobrze  [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przed rozpoczęciem swojego dziewiczego wpisu na tym blogu w miarę treściwie napiszę o sobie .  Zanim wyruszyłem do Stanów mieszkałem i wychowywałem się jako dzieciak w małej miejscowości na Wołyniu. Przez dłuższy czas ojciec był osoba bezrobotną.  Po prawdzie stanowił kolejną osobę która znacząco ucierpiała na likwidacji PGR-ów . Przed tym zdarzeniem  w miarę dobrze  powodziło się moim rodzinie. Zapanowała przez jakiś czas bieda i ogólna beznadzieja. W końcu kuzyn od strony mamy zaproponował ojcu pracę za granicą na budowie argumentując to przyzwoitym zarobkiem.  Z początku miał wątpliwości co do pomysłu, lecz końcowo zgodził się na ten pomysł . Wyruszył więc do Stanów do pracy. Po upływie dwóch  bądź  trzech miesięcy  zaczął przysyłać jakieś pieniądze. Poprawił  w pewnym stopniu  nasz byt. W szkole uczyłem się dobrze. Uczęszczałam na różnego  typu  zajęcia dodatkowe. Bardzo podobał mi się język angielski.  Ukończyłem gimnazjum oraz  zacząłem technikum. Musiałem do niego dojeżdżać, ponieważ w mojej miejscowości nie było niczego prócz podstawówki.  Podkreślę, że perspektywy na lepszy byt w tej wiosce były wręcz marne . Można by powiedzieć, że ojcu udało się po kilku latach pobytu tam  dobrze  ustawić. Po upływie 6 lat ściągnął nas do Chicago, gdzie przez kilka najbliższych lat mieszkałem. To było akurat wtedy, kiedy ukończyłem technikum i zdałem maturę.<span id="more-3"></span> Poznałem zupełnie  inne  środowisko. Nie było żadnych  problemów ze znalezieniem pracy. Początkowo pracowałem w jakimś pubie, później w fabryce samochodów.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-4" title="Balustra" src="http://devenue.com.pl/wp-content/uploads/2010/01/Balustra-150x150.jpg" alt="Balustra" width="120" height="120" /></p>
<p>Przy okazji szlifowałem swój angielski .  Od dwóch lat pracuję w sklepie z materiałami budowlanymi.  Oferta hurtowni której pracownikiem byłem oferuje drzwi szklane, zabudowy ze szkła, szklane balustrady oraz  szklane zadaszenia . Moja rola polegała na doradzaniu klientom i przedstawianiu towaru. Niestety jak wszyscy dobrze wiedzą nadszedł  nieprzewidywany  kryzys gospodarczy co dało się w pełni odczuć. Początkowo zmniejszono pracownikom pensje,  aby  przeprowadzić masowe zwolnienia. Wśród zwolnionych znalazłem się między innymi i ja. Podobny los spotkał mojego ojca. Postanowiłem  powrócić  do  polski . Potrafiłem znaleźć się w większym mieście, więc nie miałem najmniejszego problemu, aby  poradzić sobie w Warszawie. Znalazłem sobie pracę w sklepie komputerowym  oraz  załatwiłem sobie kawalerkę na Sadybie. Jest idealnie. Tutaj kryzys nie jest aż tak odczuwalny jak na zachodzie. Jeszcze 10 lat temu byłoby to nie do pomyślenia. Oj. Miałem napisać o sobie w paru zdaniach, a wyszło z tego niezłe wypracowanie. Mam nadzieje, że mi państwo wybaczycie. Potraktuję to jako swój pierwszy wpis.  Może jutrzejszego dnia uda mi się coś napisać .</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://devenue.com.pl/2010/01/pare-zdan-o-mnie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

