Pojawiłem się już w domu z tej wycieczki po Warszawie . Podłączyłem wieże i wrzuciłem pożyczoną od Jarka płytę. Jak miło…jak ja dawno tego nie słuchałem. Poczułem się odrobinę głodny, więc postanowiłem zajrzeć do lodówki. Otwieram ją i co ja zastaję ? Pustkę. Musiałem więc na powrót wyjść z domu i wtargnąć do jakiegoś sklepu . Nie chciało mi się już krążyć po większych sklepach i stać godzinami w kolejkach. Nie dziwi więc fakt, że udałem się właśnie do sklepu spożywczego w okolicy . Będąc już od 2 miesięcy w Polsce przyzwyczaiłem się do widoku drobnych pijaczków pod sklepem. Pomimo tego, że Polska stanowi często temat żartów ze strony Amerykanów nie jest raczej tak zacofany jak im się wydaje. Po ’89 zmienił się zupełnie obraz dajmy na to sklepu. Kiedyś takie miejsca znajdowały się w obskurnych pomieszczeniach w budynku. Szyby w wystawach były łatwo do sforsowania i ogólnie łatwo było się wkraść do sklepu. Powróciwszy do polski zauważyłem, że wszystko uległo dodatniej zmianie . W większych miastach wyrastają budynki z klasą, nierzadko są to konstrukcje szklane. (więcej…)
Posts Tagged ‘szyby antywłamaniowe’
Mój początek pobytu w kraju
01.14
Pierwsze dni spędzone w kraju po przylocie z USA były dla mnie co najmniej dziwnym doświadczeniem . Dawno nie widziałem rodzimego raju. Stolica przypominało trochę zminiaturyzowany Nowy Jork. Nie opuściłem jak dotąd Warszawy, ale z pewnością mniejsze miejscowości – w tym ta, w której się wychowałem zapewne nic w ciągu tych kilku lat się nie zmieniły. Doświadczenia z hurtowni elementów szklanych okazały się wielce pomocne w sklepie komputerowym. Sprzedawałem i zresztą sprzedaje do tej pory różne artykuły pokroju płyt CD, DVD, kart graficznych bądź płyt głównych. W pracy podoba mi się nawet bardzo . Poza tym mam spory kontakt z ludźmi, a to mocna zaleta . Poznałem także wielu ludzi. W niedługim czasie poczyniłem rozmaite znajomości . Można szczerze przyznać, że zaaklimatyzowałem się w pełni. Wróciwszy z pracy wieczorem do domu wrzuciłem słuchawki na uszy, aby wsłuchać się w KoRna. Postanowiłem przeczytać maile. Jeden z nich był od ojca, który jak sam się chwalił znalazł robotę w tej samej hurtowni, z której mnie wcześniej zwolnili . Z tego co opisuje oprowadza potencjalnych klientów po sklepie pokazując produkty, które ich interesują. (więcej…)