Zgodnie z tym co udało mi się napisać we wcześniejszym wpisie jak tylko wróciłem do siebie poszedłem dalej spać . Musiałem wypocząć po całonocnej imprezie. Spałem mniej więcej do południa . Niestety nie zmieniło to faktu, że pękała mnie głowa po prostu. O nie…dzisiejszego dnia, chyba nie opuszczę progu tego pokoju. W końcu udało mi się zmusić samego siebie do tego, aby wstać. Swoje pierwsze kroki skierowałem w stronę szafki, w której znajdowała się apteczka . Znalazłem całe szczęście aspirynę. Nie zwykłem cierpieć na migreny, lecz będąc jeszcze w Chicago postanowiłem zabezpieczyć się odpowiednio przed wylotem do Polski. Wiadomo zmiana strefy czasowej i w ogóle. Po zażyciu udałem się z powrotem do łóżka. Niczego bardziej nie chciałem niż tego, żeby mnie ta łepetyna tak nie bolała . Moje krótkometrażowe marzenia ziściły się. Nie przyszło to od razu, ale jednak. Po chwili sięgnąłem po telefon komórkowy . Chciałem po prostu wiedzieć czy nikt nie zostawił mi czasami żadnej wiadomości. W sumie to znalazły się aż dwie. Do pracy w poniedziałek mam się udać o 12.00, bo Jarosław siedzi w sklepie do południa od rana. Ok., nawet mnie to cieszy. Dalej. Następna wiadomość była od Marleny. Poinformowała mnie o tym, że Monika odwiozła ją do domu. Pytała się także o odczucia po imprezie. Odczucia takie sobie…jeżeli skupić się na kwestiach typowo fizycznych. Napisałem jej, że u mnie wszystko okej, impreza zaś podobała mi się bardzo. Na koniec ją pozdrowiłem. (więcej…)
Posts Tagged ‘szyba antywłamaniowa’
Akademik nocą żyję i byłem tego świadkiem
01.15
Ciemno było już za oknem, odgłosy intensywnej polemiki ucichły, zaś w czasie, gdy słuchałem muzyki pojawił się sms od Marleny, że o 18.00 będzie czekać przy pubie, w którym wczoraj się widzieliśmy . Spojrzałem mechanicznie na zegarek. Miałem jeszcze godzinę. Poszczęściło mi się . Zdążyłem jeszcze zajrzeć na pocztę, na której zostawiona była wiadomość od ojca, który opisywał wrażenia mojego brata z wyjazdu na Florydę i coś na szybcika zjeść. Uszykowałem się w miarę błyskawicznie . Udałem się we wskazane miejsce. Na zewnątrz było strasznie chłodno . Pod pubem istotne czekała na mnie koleżanka. Wyraźnie się uradowała z tego, że mnie widziała. Ciekawe jak długo czekała. Ruszyliśmy więc w drogę prowadząc rozmowę . Bardzo przyjemnie zleciała nam droga do akademika .Odniosłem wrażenie, może mylne, że próbowała mnie podrywać. Akademik , w której mieszkają studenci filologii polskiej i angielskiej nie jest obskurnym miejscem dla ubogich żaczków. Wprost przeciwnie. Poziom sam w sobie. Wejście do wewnątrz stanowią drzwi szklane. Zresztą wewnątrz istnieje podobna tendencja. (więcej…)