Ten przyjemny wieczór przy laptopie skończył się przesłuchaniem od początku do końca płyty „ Show No Mercy” . Zbudził mnie sms od Marleny jak się zaraz okazało. Senność dopadła mnie do takiego stopnia, iż zasnąłem na fotelu . Miałem jeszcze piasek w oczach, więc nie miałem ochoty odczytywać w najbliższym czasie żadnych wiadomości. Musiałem napić się jedynie kawy. Kofeina na z pewnością mnie pobudzi. Po prostu nie mogłem się mylić . Rozsiadując się na swoim tronie( czyt. Fotel ) wziąłem w swoją dłoń komórkę i zacząłem odczytywać wiadomość od Marleny. Dała znać, że będzie czekać w Łazienkach i ma nadzieje, że się pojawię . Cóż…nie mam nic przeciwko. Z przyjemnością. Pisała, że będzie tam o 12.00. Ok. Chwila, chwila……patrząc na zegarek widziałem 10.20……cholera niedużo czasu mi pozostało. Odpisałem w pośpiechu, że pojawię się z pewnością, ale mogę się moment spóźnić. Trochę się obawiałem, że zbłądzę, albo znajdę wskazane miejsce dużo po fakcie. Z góry napiszę, że nie znam jeszcze tak dokładnie miasta . Po drodze musiałem pytać się ludzi o kierunek . (więcej…)