<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>devenue &#187; drzwi szklane</title>
	<atom:link href="http://devenue.com.pl/category/drzwi-szklane/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://devenue.com.pl</link>
	<description>Jeszcze jeden blog WordPress</description>
	<lastBuildDate>Tue, 19 Jan 2010 11:44:20 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Ciekawe co tam u rodziny słychać</title>
		<link>http://devenue.com.pl/2010/01/ciekawe-co-tam-u-rodziny-slychac</link>
		<comments>http://devenue.com.pl/2010/01/ciekawe-co-tam-u-rodziny-slychac#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Jan 2010 11:44:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[szkło bezpieczne]]></category>
		<category><![CDATA[szkło klejone]]></category>
		<category><![CDATA[szyby kuloodporne]]></category>
		<category><![CDATA[Teksas]]></category>
		<category><![CDATA[wytrzymałość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://devenue.com.pl/?p=45</guid>
		<description><![CDATA[Po powrocie z pracy zacząłem wsłuchiwać się w album zatytułowany „Gothica” grupy XIII Stoleti . W międzyczasie postanowiłem zrobić sobie jakąś obiadokolację. Zrobiłem sobie coś na wzór hamburgera, wrzuciłem do mikrofalówki i po kwadransie opychałem się dwiema cheeseburgerami. Jak  w opuszczonym niedawno Stanach , hehe.  Leżąc na kanapie myślałem  odrobinę  o rodzinie za wielką wodą.  [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po powrocie z pracy zacząłem wsłuchiwać się w album zatytułowany „Gothica” grupy XIII Stoleti . W międzyczasie postanowiłem zrobić sobie jakąś obiadokolację. Zrobiłem sobie coś na wzór hamburgera, wrzuciłem do mikrofalówki i po kwadransie opychałem się dwiema cheeseburgerami. Jak  w opuszczonym niedawno Stanach , hehe.  Leżąc na kanapie myślałem  odrobinę  o rodzinie za wielką wodą.  Jestem ciekawe co u nich słychać . Chwila, chwila…..co prawda nie ma mnie w Chicago od dobrych dwóch miesięcy, ale posiadam podłączony Internet.  Czym prędzej odpaliłem komputer.  Musiałbym poszukać za chwilę adres MSN swojego brata .Zacząłem więc szukać namiarów skwapliwie. Trochę się zdenerwowałem, bo z początku jednak nigdzie znaleźć nie mogłem.  W pewnej chwili doszedłem do wniosku, że takie typu dane muszą pojawić się na dyskietce, którą ze sobą zabrałem . Dyskietkę znalazłem bez  kłopotu .Wrzuciłem ją i jąłem przeglądać informacje.  Zawartych tam informacji było niezwykle wiele . Wiele z nich dotyczyło moich amerykańskich znajomych. Szukałem więc polskiego nazwiska. W końcu udało mi się odnaleźć dane Krzysztofa. Spisałem jego adres, zapisałem w MSN, po czym niemal od razu zauważyłem, że jest obecny na komunikatorze. Bez najmniejszej oznaki zawahania zagadałem do niego . U rodziny zmiany na lepsze.<span id="more-45"></span> Krzysztof jedzie z dziewczyną do jej rodziców do Teksasu, matka zajmuje się domem, zaś ojcu całkiem dobrze się powodzi w firmie. Jego zdaniem podnosi się  wreszcie  na nogi.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-46" title="drzwi-przesuwne2" src="http://devenue.com.pl/wp-content/uploads/2010/01/drzwi-przesuwne2-150x150.jpg" alt="drzwi-przesuwne2" width="134" height="134" /></p>
<p>Już po dwóch tygodniach od zatrudnienia udał mu się sprzedać pierwsze drzwi szklane. Klienci zaczęli go brać na spytki chcąc wiedzieć nieco więcej w tym temacie. Zaczął więc im opowiadać o szkle klejonym, o jego zastosowaniu ( materiał do produkcji szyb antywłamaniowych oraz kuloodpornych ), o jego bezpieczeństwie, wytrzymałości  oraz  odporności na uderzenia.  Udało mu się przekonać pytającego człowieka i tym samym przyczynić się do podjęcia przez niego decyzji związanej z ich kupnem. Gadane to chyba mam po ojcu.  Jakby nie patrzeć mało się u nich zmieniło przez ten czas . Z kolei Krzychu był niezmiernie ciekawy jak tam w  Polsce, więc mu opisałem jak wiele tu się zmieniło przez ostatnie lata. W kolejności zacząłem mu opowiadać co się u mnie dzieje przez ostatni czas. Ogólnie radzę sobie świetnie, nie mam żadnych poważniejszych problemów i to się chyba liczy najbardziej. Przepisałem więc z nim bitą godziną, aż przyjechała do niego dziewczyna. Trzeba wiedzieć, że u  nich dopiero dzień się zaczął, nie to co u nas.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://devenue.com.pl/2010/01/ciekawe-co-tam-u-rodziny-slychac/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W godzinach pracy &#8211; znajoma klientka</title>
		<link>http://devenue.com.pl/2010/01/w-godzinach-pracy-znajoma-klientka</link>
		<comments>http://devenue.com.pl/2010/01/w-godzinach-pracy-znajoma-klientka#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Jan 2010 10:12:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[dom]]></category>
		<category><![CDATA[komputer]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[sklep]]></category>
		<category><![CDATA[Windows]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://devenue.com.pl/?p=42</guid>
		<description><![CDATA[W poniedziałek wstałem mniej więcej koło 8.00 rano . Zgodnie z grafikiem na co dzień szykuje się do wyjścia z domu o tej godzinie. Ranek przywitałem kawą i  śniadankiem, a następnie wsłuchiwaniem się aż do wyjścia w XIII Stoleti . Właściwie to nigdy wcześniej jej nie przesłuchiwałem, lecz Marlena mi poleciła, więc postanowiłem przesłuchać. Pochwaliła [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W poniedziałek wstałem mniej więcej koło 8.00 rano . Zgodnie z grafikiem na co dzień szykuje się do wyjścia z domu o tej godzinie. Ranek przywitałem kawą i  śniadankiem, a następnie wsłuchiwaniem się aż do wyjścia w XIII Stoleti . Właściwie to nigdy wcześniej jej nie przesłuchiwałem, lecz Marlena mi poleciła, więc postanowiłem przesłuchać. Pochwaliła się tym, że słucha muzyki gotyckiej .  Spodobały mi się zwłaszcza „ Mystery Ana” , „ Mackbeth”  i  „  Ruze a kriz” . Z domu wyszedłem pół godziny przed dwunastą. Ogólnie nie było aż tak zimno jak wczoraj.  Wchodząc do sklepu przywitał mnie „ Metal Miltia” Metallicy.  Jarosław kończąc pracę szykował się powoli do wyjścia . Ogólnie rzecz biorąc ruch był dzisiaj w miarę spory.  Ludzie kupujący w sklepie lubią często wdawać się w dłuższe  polemiki . Po upływie może 3 godzin przybyła do sklepu…..Marlena. Chciała kupić jakieś puste płyty. <span id="more-42"></span>Chwaliła się tym, że zbiera pieniążki na jakąś oryginalną kreację, gdyż  pod koniec lipca wybiera się na festiwal w Bolkowie znany jako Castle Party. Rozgadaliśmy się na temat gotyku .</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-43" title="1469" src="http://devenue.com.pl/wp-content/uploads/2010/01/1469-150x150.jpg" alt="1469" width="139" height="136" /></p>
<p>W piątek wpadnie do mnie i przyniesie parę płytek.  Zamierza  zapoznać mnie z gotykiem  nieco . Naszą konwersacją zakłóciła pewna starsza pani, która otwierając drzwi szklane weszła do środka. Historia w ogóle wesoła. No może przesada, może nie sama historia co „profesjonalny język” . Jej wnuczek przeładował komputer i Windows się usunął. Klientka narzekała, że jej wnuczek za często wchodzi w komputer.   Lekiem na całe zło jest zwykłe zainstalowanie systemu . Powiedziałem jej o tym,  aby  zapewnić ją na koniec, że jak przyniesie ktoś ten komputer do sklepu to zajmę się instalacją systemu. Po krótkiej chwili wyszła ze sklepu.  Wyszło na to, że tak do końca to się nudzić nie będę . Chwilę później rozmawiałem z Marleną o sztuce. Musze przyznać, że to bardzo obyta  oraz  inteligentna dziewczyna. Długo jednak także  nie była. Po chwili  poszła z powrotem do akademika. Siedziałem tak do 18.00. Nikt od tej kobiecinki z komputerem nie podjechał, zaś ruch wieczorem zgęstniał.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://devenue.com.pl/2010/01/w-godzinach-pracy-znajoma-klientka/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miła korespondencja z Marleną i Arturem</title>
		<link>http://devenue.com.pl/2010/01/mila-korespondencja-z-marlena-i-arturem</link>
		<comments>http://devenue.com.pl/2010/01/mila-korespondencja-z-marlena-i-arturem#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Jan 2010 15:29:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[akademik]]></category>
		<category><![CDATA[czyszczenie drzwi szklanych]]></category>
		<category><![CDATA[dom]]></category>
		<category><![CDATA[impreza]]></category>
		<category><![CDATA[szyba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://devenue.com.pl/?p=38</guid>
		<description><![CDATA[Pisząc ten artykuł spoglądam na zegarek. Jest już grubo po 22.00. Nie czuję się na tyle zmęczony, by zasnąć od razu . Postanowiłem posiedzieć chwilę przy komputerze, a przy okazji popisać coś na tym blogu. Cóż.  Zaraz po zakończeniu instalacji postanowiłem pochodzić sobie po kontach znajomych na nk, aby spisać kontakty gg .  Poradziłem sobie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pisząc ten artykuł spoglądam na zegarek. Jest już grubo po 22.00. Nie czuję się na tyle zmęczony, by zasnąć od razu . Postanowiłem posiedzieć chwilę przy komputerze, a przy okazji popisać coś na tym blogu. Cóż.  Zaraz po zakończeniu instalacji postanowiłem pochodzić sobie po kontach znajomych na nk, aby spisać kontakty gg .  Poradziłem sobie z tym akurat w miarę sprawnie. Zauważyłem, że Arek jest dostępny.  Od razu zagadałem oczywiście przedstawiając się na wstępie . Pisaliśmy chwilkę o imprezie i ogólnych wrażeniach. Nie byłem jedyną osobą, która tak się skończyła na tej imprezie. Były osoby, które na długo ( dzięki zdjęciom oczywiście ) popamiętają swoje wyczyny. Jeden z  imprezowiczów przesadził o czym przekonał się już następnego dnia. Wacław lub Wacek jak go wszyscy zdrobniale nazywają zwymiotował na drzwi szklane.  Mieszkańcy akademika od razu zainterweniowali zanosząc go do łazienki . Ogólnie nie mieli przyjemności tego sprzątać, lecz w końcu musieli.  Nie mieli najmniejszego wyboru . Gdyby rektor to zobaczył, albo jakikolwiek wykładowca byliby ugotowani. Koniec końców podmobilizowali się i dla dobra sprawy wzięli się do pracy.<span id="more-38"></span> Napełnili wiadro, dodali jakieś środki czyszczące i zaczęli zmywać efekt przeholowania  z alkoholem.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-39" title="1095_941_26" src="http://devenue.com.pl/wp-content/uploads/2010/01/1095_941_26-150x150.jpg" alt="1095_941_26" width="132" height="132" /></p>
<p>Czyścili szybę z obrzydzeniem, lecz nie minęło zbyt wiele czasu jak udało im się sprzątnąć. Szyba wygląda tak, że można się w niej przejrzeć jak w lustrze. Wackowi głupio się zrobiło jak dowiedział się o wszystkim . Najlepsze jest jednak to, że mają wszystko ujęte na zdjęciach. Nie no pamiątka roku. Najciekawsza wiadomość dopiero na mniej jednak czekała. Po pierwsze myślałem, że Monia jest zwykła kumpelą z akademika, a okazało się, że z Arturem od roku są parą. Drugą wiadomość stanowi fakt, że Marlena dość często się o mnie podpytuje i wszystko wskazuje na to, że na mnie leci. Wow. Postanowiłem zmienić od razu muzykę z bardziej agresywnej ( Crematory, Morbid Angel ) na bardziej relaksującą pokroju Arcany. Jego przypuszczenia poniekąd się sprawdziły, ponieważ nie wiadomo skąd odezwała się do mnie Marlena. Przepisaliśmy normalnie cały wieczór.  W ogóle to te gg to  idealna  sprawa. Z takiej rozmowy dowiedziałem się o niej więcej niż  w realu . Myślę, że chyba złoże papierki na uczelnię i przeniosę się do akademika. Marlena zmyła się jakiś kwadrans temu, za oknem pada śnieg, a ja siedzę wpatrzony w ekran monitora skrobiąc treść kolejnego wpisu. Będę już jednak kończył. Mam te szczęście, że jutro mam szanse nieco pospać, bo zmianę zaczynam o 12.00.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://devenue.com.pl/2010/01/mila-korespondencja-z-marlena-i-arturem/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niespodziewane spotkanie w Łazienkach</title>
		<link>http://devenue.com.pl/2010/01/niespodziewane-spotkanie-w-lazienkach</link>
		<comments>http://devenue.com.pl/2010/01/niespodziewane-spotkanie-w-lazienkach#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Jan 2010 11:24:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[archeologia]]></category>
		<category><![CDATA[dom]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[Łazienki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://devenue.com.pl/?p=28</guid>
		<description><![CDATA[Niedziela była już dniem niebo lepszym od soboty .  Decydowało o tym głównie samopoczucie .  Miałem w planach gdzieś wyskoczyć. Zanim jednak zrealizowałem swój plan musiałem po prostu wejść na nk i zobaczyć zdjęcia z imprezy w akademiku.  Ciekawość wprost mnie zżerała . Tak więc  pojawiłem się na wymienionym portalu i zacząłem  przeglądać profile ludzi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niedziela była już dniem niebo lepszym od soboty .  Decydowało o tym głównie samopoczucie .  Miałem w planach gdzieś wyskoczyć. Zanim jednak zrealizowałem swój plan musiałem po prostu wejść na nk i zobaczyć zdjęcia z imprezy w akademiku.  Ciekawość wprost mnie zżerała . Tak więc  pojawiłem się na wymienionym portalu i zacząłem  przeglądać profile ludzi obecnych na imprezie. Rzeczywiście.  Dodano naprawdę śmieszne zdjęcia . Na co najmniej dwóch się pojawiłem, lecz takie moje szczęście, że wyszedłem jak zwykle „niewyraźnie”. Ach, ta wrodzona nie fotogeniczność.  Włączyłem muzykę na komputerze i wziąłem się za porządki. Musiałem wziąć się za pranie, że już nie wspomnę o wysprzątaniu całego domu .Nie chciałbym kogokolwiek gościć w zaśmieconym mieszkanku. Uporałem się z wszystkim w jakieś półtora godziny, choć początkowo mogłoby to wydawać się pracą niemalże syzyfową. Po zjedzeniu czegoś na szybcika wyszedłem z domu. Kręciłem się po mieście, aż natrafiłem jakimś przypadkiem na ostatnie miejsce spotkania z Marleną.  Przyznać sam muszę, że Warszawskie Łazienki to bardzo piękne miejsce . Usiadłszy na ławce jąłem kontemplować otaczające mnie piękno jakkolwiek  dziwacznie  to zabrzmi. Mało brakowało a znowu bym nie spostrzegł wysłanej mi niewiele wcześniej wiadomości. Tym razem odezwała się Monika, która była ciekawa gdzie się podziewam. Odpisałem skwapliwie, po czym w dalszym ciągu siedząc wprost się relaksowałem.  Po upływie mniej więcej pół godziny pojawiły się w pobliżu dwie kobiece postacie . Tak, poznałem je. Monika z Marleną pojawiły się w Łazienkach.  Przyjemne  spotkanie. Wymienialiśmy się wrażeniami ze spotkania u Artura, po czym postanowiliśmy udać się do kawiarni. Jak pomyśleliśmy tak też zrobiliśmy. <span id="more-28"></span>Spacer na świeżym powietrzu, nawet zimą jest  niesamowicie  przyjemny i co ważniejsze korzystny dla zdrowia. Doszliśmy do pierwszej lepszej kawiarni. Mhm….</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-29" title="konstr_rodzaj_drzwi_wew9_600" src="http://devenue.com.pl/wp-content/uploads/2010/01/konstr_rodzaj_drzwi_wew9_600-150x150.jpg" alt="konstr_rodzaj_drzwi_wew9_600" width="139" height="129" /></p>
<p>Warszawa naprawdę dorównuje zachodnim miastom. Przeszliśmy przez drzwi szklane prowadzące do wnętrza celu do którego zmierzaliśmy.  Zamówiliśmy jakąś kawę oraz  ciastko,  aby   porozmawiać  wspólnie. Monika tam się chwaliła jak jest na uczelni, zaś Marlena przymierza się właśnie do zaliczenia sesji zimowej. Mrr…życzę jej powodzenia, a swoją drogą ciekawe jak jej pójdzie.  Zarówno Monia jak i Marlena były zainteresowane moimi planami na przyszłość . Pewnie są ciekawe czy mam w ogóle zamiar studiować. W sumie czemu nie.  Od dziecka pasjonowało mnie grzebanie w ziemi . Zaczęło się od niepozornej zabawy w piaskownicy i lepieniu babek z piasku, a skończyło zainteresowaniem co kryją ziemia, stare zakamarki, opuszczone budynku  lub  ruiny zamczysk, kościołów oraz  innych budynków. Mówiąc w skrócie  jeśli  miałbym już iść na studia wybrałbym archeologię. To mnie  pasjonuje  i tyle. Opowiedziałem im o tym. Ogólnie czas mijał nam przyjemnie. W tamtej chwili byłem żywym  świadectwem  na rzetelność  teorii względności Einsteina. W pobliżu dwóch pięknych kobiet czas mijał jak oszalały. Obie korzystały z wolnej niedzieli, lecz od poniedziałku miały wykłady, na które  też  musiały się przygotować. Dwie znajome opuściły mnie wkrótce idąc do akademika. Wkrótce dostałem wiadomość od Jarka, żebym wleciał na  moment  do sklepu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://devenue.com.pl/2010/01/niespodziewane-spotkanie-w-lazienkach/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tak minął mi dzień po niezłej imprezie w akademiku</title>
		<link>http://devenue.com.pl/2010/01/tak-minal-mi-dzien-po-niezlej-imprezie-w-akademiku</link>
		<comments>http://devenue.com.pl/2010/01/tak-minal-mi-dzien-po-niezlej-imprezie-w-akademiku#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Jan 2010 16:57:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[dom]]></category>
		<category><![CDATA[szkło klejone]]></category>
		<category><![CDATA[szyba antywłamaniowa]]></category>
		<category><![CDATA[wytrzymałość i odporność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://devenue.com.pl/?p=25</guid>
		<description><![CDATA[Zgodnie z tym co udało mi się napisać we wcześniejszym wpisie jak tylko wróciłem do siebie poszedłem dalej spać .  Musiałem wypocząć po całonocnej imprezie.  Spałem mniej więcej do południa . Niestety nie zmieniło to faktu, że  pękała  mnie głowa po prostu. O nie…dzisiejszego dnia, chyba nie opuszczę progu tego pokoju. W końcu udało mi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zgodnie z tym co udało mi się napisać we wcześniejszym wpisie jak tylko wróciłem do siebie poszedłem dalej spać .  Musiałem wypocząć po całonocnej imprezie.  Spałem mniej więcej do południa . Niestety nie zmieniło to faktu, że  pękała  mnie głowa po prostu. O nie…dzisiejszego dnia, chyba nie opuszczę progu tego pokoju. W końcu udało mi się zmusić samego siebie do tego,  aby  wstać.  Swoje pierwsze kroki skierowałem w stronę szafki, w której znajdowała się apteczka . Znalazłem całe szczęście aspirynę. Nie zwykłem cierpieć na migreny, lecz będąc jeszcze w Chicago postanowiłem zabezpieczyć się odpowiednio przed wylotem do Polski. Wiadomo zmiana strefy czasowej i w ogóle. Po zażyciu udałem się z powrotem do łóżka.  Niczego bardziej nie chciałem niż tego, żeby mnie ta łepetyna tak nie bolała . Moje krótkometrażowe marzenia ziściły się. Nie przyszło to od razu, ale jednak.  Po chwili sięgnąłem po telefon komórkowy . Chciałem po prostu wiedzieć czy nikt nie zostawił mi czasami żadnej wiadomości. W sumie to znalazły się aż dwie. Do pracy w poniedziałek mam się udać o 12.00, bo Jarosław siedzi w sklepie do południa od rana. Ok., nawet mnie to cieszy. Dalej.  Następna  wiadomość była od Marleny. Poinformowała mnie o tym, że Monika odwiozła ją do domu. Pytała się także o odczucia po imprezie. Odczucia takie sobie…jeżeli skupić się na kwestiach typowo fizycznych. Napisałem jej, że u mnie wszystko okej, impreza zaś podobała mi się bardzo. Na koniec ją pozdrowiłem.  <span id="more-25"></span>Po prawdzie mało co pamiętam odnośnie imprezy w akademiku . W pełnym tego słowa znaczeniu.  Starałem  sobie jednak przypomnieć cokolwiek z niej.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-26" title="szklo06" src="http://devenue.com.pl/wp-content/uploads/2010/01/szklo06-150x150.jpg" alt="szklo06" width="140" height="140" /></p>
<p>Pamiętam moment podróży z Marleną do akademika i chwilę przechodzenia przez szklane drzwi zewnętrzne.  Przypominam sobie chyba, iż myślałem chwilę o nich . Trwało to chwilkę. Weryfikowałem swoją wiedzę na ich temat. Nie zapomniałem niczego z poprzedniej pracy. Pamiętałem na przykład o tym, że szkło klejone ( materiał, z którego produkuje się szyby drzwi szklanych ) jest  znacznie  wytrzymałe  oraz  odporne na uderzenia. Myślałem  Z pewnością  o tym, że dzięki szybą antywłamaniowym studenci mogą być pewni, że nikt niepowołany nie włamanie im się do środka  i  o łatwości ich czyszczenia. Nie chciałem wyjść na dziwaka, więc stale o tym nie prawie przy znajomych. Dalej pamiętam muzykę, alkohol i kupę śmiechu. Przypominam sobie jakąś rozmowę, lecz nie pamiętam w ogóle o czym . Potem długo długo nic. Końcowo przypomniało mi się jak wyszedłem z akademika wczesnym świtem.  Właściwie  nie jestem w stanie zrekonstruować zdarzeń jakie miały miejsce na imprezie. Wiem, że było miło, wesoło i przyjemnie. Cóż. Wziąłem laptopa i zauważyłem wiadomość od Artura. Pyta się jakie jest moje gg. Nie mam tego komunikatora w ogóle zainstalowanego. Napisałem więc szczerze. Dał mi znać, że zdjęcia są godne podziwu, a niektóre na  z pewnością  znajdą się na naszej klasie.  Wow . Mam nadzieje, że wyglądam normalnie, a nie jak trup. Dalszą część dnia spędziłem leżąc na kanapie słuchając lżejszej muzyki spod znaku The Sisters of Mercy.  Tego dnia nic jeść mi się nie chciało .</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://devenue.com.pl/2010/01/tak-minal-mi-dzien-po-niezlej-imprezie-w-akademiku/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Akademik nocą żyję i byłem tego świadkiem</title>
		<link>http://devenue.com.pl/2010/01/akademik-noca-zyje-i-bylem-tego-swiadkiem</link>
		<comments>http://devenue.com.pl/2010/01/akademik-noca-zyje-i-bylem-tego-swiadkiem#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Jan 2010 15:30:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[akademik]]></category>
		<category><![CDATA[dom]]></category>
		<category><![CDATA[szkło klejone]]></category>
		<category><![CDATA[szyba antywłamaniowa]]></category>
		<category><![CDATA[wytrzymałość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://devenue.com.pl/?p=22</guid>
		<description><![CDATA[Ciemno było już za oknem, odgłosy intensywnej polemiki ucichły, zaś w czasie, gdy słuchałem muzyki pojawił się sms od Marleny, że o 18.00 będzie czekać przy pubie, w którym wczoraj się widzieliśmy . Spojrzałem mechanicznie na zegarek. Miałem jeszcze godzinę.  Poszczęściło mi się . Zdążyłem jeszcze zajrzeć na pocztę, na której zostawiona była wiadomość od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ciemno było już za oknem, odgłosy intensywnej polemiki ucichły, zaś w czasie, gdy słuchałem muzyki pojawił się sms od Marleny, że o 18.00 będzie czekać przy pubie, w którym wczoraj się widzieliśmy . Spojrzałem mechanicznie na zegarek. Miałem jeszcze godzinę.  Poszczęściło mi się . Zdążyłem jeszcze zajrzeć na pocztę, na której zostawiona była wiadomość od ojca, który opisywał wrażenia mojego brata z wyjazdu na Florydę  i  coś na szybcika zjeść.  Uszykowałem  się w miarę  błyskawicznie . Udałem się we wskazane miejsce. Na zewnątrz było strasznie  chłodno . Pod pubem istotne czekała na mnie koleżanka. Wyraźnie się uradowała  z tego, że mnie widziała. Ciekawe jak długo czekała. Ruszyliśmy więc w drogę  prowadząc rozmowę .  Bardzo przyjemnie  zleciała nam droga do akademika .Odniosłem wrażenie, może mylne, że  próbowała  mnie podrywać. Akademik , w której mieszkają studenci filologii polskiej i angielskiej  nie jest obskurnym miejscem dla ubogich żaczków. Wprost przeciwnie. Poziom sam w sobie. Wejście do wewnątrz  stanowią drzwi szklane. Zresztą wewnątrz istnieje podobna tendencja. <span id="more-22"></span>Drzwi te dzięki swojej wytrzymałości  oraz  odporności, które zawdzięczają materiałowi, z którego powstały ich szyby – czyli szkłu klejonemu nie rozbiją się tak szybko.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-23" title="p8260386" src="http://devenue.com.pl/wp-content/uploads/2010/01/p8260386-150x150.jpg" alt="p8260386" width="132" height="132" /></p>
<p>W godny pochwały sposób strzegą cały budynek, w którym mieści się cały akademik .  Strzelam  , że wypełnienie tych drzwi stanowią szyby antywłamaniowe oczywiście ze szkła klejonego. Czyszczenie takich drzwi nie jest ani praco, ani czasochłonne, więc dla studentów to udogodnienia . Oczywiście o wrotach akademiku myślałem po cichu. Stare nawyki związane z poprzednią pracą się odzywają.  Na twarzy Marleny cały czas królował promienny uśmiech . Windą dostaliśmy się na upragnione piętro i zaczęła się zabawa…….trwająca całą noc. Słuchając muzyki  rozmaitej  wygłupialiśmy się cały ten czas. Popijając Finlandię i Jack’a Dannielsa rozluźniliśmy się na całego. Ktoś robił zdjęcia i chwalił się, że każdemu wyśle pocztą.  Po upływie dłuższego czasu  Marlena wtuliła się we mnie. To z pewnością ten whiskacz, którego skosztowała. No nic.  Studenci nigdy nie próżnują. Zabawa trwała do rana. Nawet nie pamiętam, kiedy  usnąłem  . Zbudziwszy się zauważyłem, że pokój jest prócz paru uczestników zabawy  już cały pusty. Marleny też nie było. Wstałem i postanowiłem wrócić do siebie. Trochę mi się w głowie kręciło, ale dałem radę. Podołałem. Zdrzemnąłem się u siebie na kawalerce.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://devenue.com.pl/2010/01/akademik-noca-zyje-i-bylem-tego-swiadkiem/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zetknięcie się ze znajomymi w Mc Donaldzie</title>
		<link>http://devenue.com.pl/2010/01/zetkniecie-sie-ze-znajomymi-w-mc-donaldzie</link>
		<comments>http://devenue.com.pl/2010/01/zetkniecie-sie-ze-znajomymi-w-mc-donaldzie#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Jan 2010 12:30:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[dom]]></category>
		<category><![CDATA[Mc Donald]]></category>
		<category><![CDATA[Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[Łazienki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://devenue.com.pl/?p=16</guid>
		<description><![CDATA[Ten przyjemny wieczór przy laptopie skończył się przesłuchaniem od początku do końca płyty „ Show No Mercy” . Zbudził mnie sms od Marleny jak się zaraz okazało.   Senność dopadła mnie do takiego stopnia, iż zasnąłem na fotelu . Miałem jeszcze piasek w oczach, więc nie miałem ochoty odczytywać w najbliższym czasie żadnych wiadomości. Musiałem napić [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ten przyjemny wieczór przy laptopie skończył się przesłuchaniem od początku do końca płyty „ Show No Mercy” . Zbudził mnie sms od Marleny jak się zaraz okazało.   Senność dopadła mnie do takiego stopnia, iż zasnąłem na fotelu . Miałem jeszcze piasek w oczach, więc nie miałem ochoty odczytywać w najbliższym czasie żadnych wiadomości. Musiałem napić się  jedynie  kawy. Kofeina na  z pewnością  mnie pobudzi.  Po prostu nie mogłem się mylić .  Rozsiadując się na swoim tronie( czyt. Fotel ) wziąłem w swoją dłoń komórkę i zacząłem odczytywać wiadomość od Marleny.  Dała znać, że będzie czekać w Łazienkach i ma nadzieje, że się pojawię .  Cóż&#8230;nie mam nic przeciwko. Z przyjemnością. Pisała, że będzie tam o 12.00. Ok. Chwila, chwila……patrząc na zegarek widziałem 10.20……cholera  niedużo  czasu mi pozostało. Odpisałem w pośpiechu, że pojawię się z pewnością, ale mogę się  moment  spóźnić. Trochę się obawiałem, że zbłądzę, albo znajdę wskazane miejsce dużo po fakcie.  Z góry napiszę, że nie znam jeszcze tak dokładnie miasta . Po drodze musiałem  pytać się ludzi o kierunek . <span id="more-16"></span>W końcu zbliżyłem się do celu.  Moje spóźnienie wynosiło nie więcej niż 20 minut . Dobry wynik. Rozglądałem się za Marleną. W końcu ją przyuważyłem siedzącą na ławce.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-17" title="PICT0844a" src="http://devenue.com.pl/wp-content/uploads/2010/01/PICT0844a-150x150.jpg" alt="PICT0844a" width="121" height="121" /></p>
<p>Podszedłem nań. Po przywitaniu zwierzyła się, że chciała się ze mną spotkać i nieco  bardziej  poznać. No, no – poznaje laskę i to już w pierwszych tygodniach po przylocie.  Wyśmienicie . Romantyczne miejsce wybrała – nie ma co. Opowiadaliśmy trochę o sobie, wymienialiśmy się informacjami o sobie. Po upływie może godziny udaliśmy się do Mc Donald’s. Na miejscu mieli pojawić się Artur z Moniką.  Znajdowaliśmy co rusz cieszący i ambitny temat, a  to przecież  niezwykle  jest ważne. Na miejscu przeszliśmy przez drzwi szklane,  aby  pojawić się obok znajomych twarzy. Zamówiliśmy tradycyjny zestaw po czym dokończyliśmy wczorajsze spotkanie w pubie rozprawiając na temat filozofii, studiów i w ogóle o czymkolwiek się dało.  W akademiku u Artura organizowana jest jakaś impreza i zostałem zaproszony .  Zgodziłem się bez wahania. Rozeszliśmy się niedaleko pubu, w którym wczoraj się spotkaliśmy. Pomimo wielu incydentów Polska to świetny kraj – tu żyją tacy otwarci ludzie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://devenue.com.pl/2010/01/zetkniecie-sie-ze-znajomymi-w-mc-donaldzie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szukanie informacji związanych z &#8221; ludźmi w kapturach &#8221;</title>
		<link>http://devenue.com.pl/2010/01/szukanie-informacji-zwiazanych-z-ludzmi-w-kapturach</link>
		<comments>http://devenue.com.pl/2010/01/szukanie-informacji-zwiazanych-z-ludzmi-w-kapturach#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Jan 2010 11:22:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[dom]]></category>
		<category><![CDATA[hip hop]]></category>
		<category><![CDATA[szkło bezpieczne]]></category>
		<category><![CDATA[szkło klejone]]></category>
		<category><![CDATA[szyby kuloodporne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://devenue.com.pl/?p=12</guid>
		<description><![CDATA[Spotkanie ze znajomymi  w pubie swój koniec miało po pewnym incydencie i wymianie numerów telefonu . Udałem się do siebie.  Na ulicach Warszawy wieczorami bywa dosyć niebezpiecznie.  Kręcąc się wieczorami po ulicach trzeba być zawsze przygotowanym na ewentualne spotkanie agresywnych „ dresów .  Należy  być ostrożnym. Chwilę później znalazłem się u siebie.  Wyciągnąłem pizze wrzucając [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Spotkanie ze znajomymi  w pubie swój koniec miało po pewnym incydencie i wymianie numerów telefonu . Udałem się do siebie.  Na ulicach Warszawy wieczorami bywa dosyć niebezpiecznie.  Kręcąc się wieczorami po ulicach trzeba być zawsze przygotowanym na ewentualne spotkanie agresywnych „ dresów .  Należy  być ostrożnym. Chwilę później znalazłem się u siebie.  Wyciągnąłem pizze wrzucając ją następnie do mikrofalówki . W pubie niczego nie zamówiłem. Odpaliłem wieżę,  aby  wsłuchać się w KoRna. Kosztując swoją kolację wpadłem na  ambitny  pomysł  poszperania sobie w necie na temat rapu w Polsce. Byłem ciekawy, czy ludzie słuchający takiej muzyki jak hip hop zdominowali już underground zasłaniając daleko ludzi preferujących metal bądź punk . Pamiętam, że mieszkając jeszcze w Polsce przed emigracją za chlebem nie spotkałem się z czymś podobnym. No może przesada, istniało. Ale nie na taką skalę. Zaglądałem na  rozmaite  strony. Obecnie  wielu młodych ludzi czerpię wzorzec wstyd się przyznać z zachodu, gdzie wielu raperów prowadzi iście gangsterski tryb życia. Dissy, zaczepki, trawa, a także porachunki, które kończą się nieraz bardzo tragicznie to tylko niektóre z elementów które przyswajane są przez słuchaczy takiej muzyki. Szpan nierzadko definiuje raperów amerykańskich . Tyle odnośnie stylu bycia, o ubiorze nie będę się wypowiadał, bo to  nieważne . Można nosić workowate spodnie i nałożony na głowę kaptur i równie dobrze bawić się na koncertach rockowych. Polscy miłośnicy takiej muzyki z pewnością czerpią stąd wzorce. <span id="more-12"></span>Pierwsi hip hopowcy z kraju nad Wisłą grali w stylu New York style, w którym charakterystyczny był gitarowy akompaniament o czym wielu jego miłośników nawet pewnie nie ma  bladego  pojęcia.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-13" title="antywlam" src="http://devenue.com.pl/wp-content/uploads/2010/01/antywlam-150x150.jpg" alt="antywlam" width="141" height="140" /></p>
<p>Lider formacji PFK o pseudonimie Magik był kiedyś słuchaczem muzyki ciężkiej. Jak widać nie ograniczał się wyłącznie do rapu. Muzykę jaką tworzył w miarę dało się słuchać. Dla wielu to grupa na miarę Metallicy lub  Slayera dla metalowców.   Hip Hop początku nowego milenium sięga prawdziwego dna . Tematyka kawałków hip hopowych  oscyluje wokół trawy, nienawiści do policji ( słynne hasło – HWDP ), lansowania, autotematyzmu tak jakby ( rapowanie o tworzeniu rapu ) lub  po prostu dissowaniu ( czyli po prostu ślizganiu się po innym raperze ). Wielu fanów takiej muzyki określone  wzorce epatuje  często  nietolerancją do wszystkiego co inne ( czyli ich zdaniem frajerskie ) lub zwykłą agresją, co przejawia się w napadach, bójkach, czy zaczepianiu ludzi na ulicach. Czytałem o jednym porachunku pomiędzy raperami z USA, który skończył się strzelaniną. Jeden z nich strzelił za pierwszym razem trafiając  w drzwi szklane.  Obiekt agresji był za nimi. Zdążył uciec tylnim wejściem, ale i tak następnego dnia oprawca go dorwał.  W dość specyficzny sposób kula pozostawiła ślad na szybie drzwi szklanych . Po wystrzeleniu z broni palnej powstała sieć pęknięć rozchodzących się promieniście wokół źródła, czyli tej kuli. Oczywiście sama szyba się nie stłukła. Widać, że była to szyba kuloodporna  wyprodukowana  z  niesamowicie  wytrzymałego i odpornego szkła klejonego. Cóż atakowany przeżył dzięki temu dzień dłużej.   Poznałem w pewnym uproszczeniu tę nową subkulturę . Całe szczęście nigdy nie przepadałem za rapem i przepadać nie będę.   Zdecydowałem się puścić Slayera .</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://devenue.com.pl/2010/01/szukanie-informacji-zwiazanych-z-ludzmi-w-kapturach/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nieprzyjemne zajście w pubie zakłuciło spokój</title>
		<link>http://devenue.com.pl/2010/01/nieprzyjemne-zajscie-w-pubie-zaklucilo-spokoj</link>
		<comments>http://devenue.com.pl/2010/01/nieprzyjemne-zajscie-w-pubie-zaklucilo-spokoj#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Jan 2010 16:58:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[dom]]></category>
		<category><![CDATA[pub]]></category>
		<category><![CDATA[szkło bezpieczne]]></category>
		<category><![CDATA[szkło klejone]]></category>
		<category><![CDATA[wytrzymałość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://devenue.com.pl/?p=9</guid>
		<description><![CDATA[Jak obiecałem tak też zrobiłem . Ubrałem się i wyszedłem w określone miejsce pozostając pokój w nieładzie. Na zewnątrz było chłodno.  Buty grzęzły w śniegu i nie podobało mi się to . Wszedłem po chwili do pubu. Zmiana temperatury była aż przyjemna. Podszedłem do stolika przy którym siedziała Marlena, Monika i Artur – moi znajomi, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak obiecałem tak też zrobiłem . Ubrałem się i wyszedłem w określone miejsce pozostając pokój w nieładzie. Na zewnątrz było chłodno.  Buty grzęzły w śniegu i nie podobało mi się to . Wszedłem po chwili do pubu. Zmiana temperatury była aż przyjemna. Podszedłem do stolika przy którym siedziała Marlena, Monika i Artur – moi znajomi, których poznałem u siebie w pracy. Dosyć często przychodzą.  Mają podobne pasje i zamiłowania . Nie zamierzałem dzisiaj pić. Kac nie należy do przyjemnych doświadczeń. Zamówiłem więc colę. Dosiadłem się do nich. W tle leciała jakaś muzyka, ale całkowicie nie w moim guście. Cóż  poradzić . Wygłupialiśmy się stale, śmieliśmy z jakiś durnych kawałów. Oczywiście to nie wszystko,  ponieważ  prowadziliśmy całkiem  ambitną   konwersację  związaną z tematyką literatury. W zakresie prowadzonej rozmowy wymieniliśmy się  różnymi  spostrzeżeniami.  Czytują Pratchetta, Kinga, Lovecrafta i Jabłońskiego – Mhm…….widzę, że sporo rzeczy nas łączy.  Czas mijał spokojnie i przyjemnie . Spokojnie…….jednak tylko do  pewnego  momentu. Do  wewnątrz  weszło trzech ludzi w kapturach nałożonych na głowie. Wyglądali na niezbyt  trzeźwych, a przy tym i agresywnych. Podeszli do jakiegoś chłopaka i zaczęli mu wygrażać. <span id="more-9"></span>Zaraz potem zaczęli go popychać i rozpętała się bójka . Bójka z góry przegrana była po tym jak do agresora przyłączyli się dwaj jego ziomkowie. Atakowany chłopak przewrócił się na drzwi szklane.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-10" title="teaser_image" src="http://devenue.com.pl/wp-content/uploads/2010/01/teaser_image-150x150.jpg" alt="teaser_image" width="137" height="137" /></p>
<p>Upadł z hukiem, lecz same drzwi się nie zbiły .Okazało się, że właściciel pubu, który obecny był na zapleczu zainterweniował po cichu informując funkcjonariuszy policji o zajściu i zanim delikwenci zdążyli opuścić lokal zostali zatrzymani pod zarzutem pobicia. Poszkodowany wyszedł z tego cało. Twardziel. Patrzyliśmy na zajście w milczeniu. Nikt nie chciał się w to mieszać.  Marlena patrząc z osłupieniem spytała się zdziwionym głosem jak to się stało, że szyba w drzwiach nie poszła, a także czy nie stanowi żadnej anomalii, że te drzwi stoją jeszcze całe . Odpowiedziałem jej, że owszem. To zasługa materiału, z którego ta szyba jest wyprodukowana, czyli szkła klejonego, które jest  znacznie  wytrzymałe i  odporne na uderzenia. Oczywiście zależy to od klasy szkła, zaś będąc świadkiem tego zdarzenia jestem w stanie powiedzieć, że szkło klejone w szybach tych właśnie drzwi jest chyba klasy najwyższej. Kontynuując wyjaśnienia dodałem, że nawet  jakby  się zbiło nie zraniłyby tego nieszczęśnika. Roztrzaskane kawałki byłyby drobne i tępo zakończone. Monia była ciekawa skąd ja to wszystko wiem. Opowiedziałem więc pokrótce o sobie. Wymieniliśmy się numerami telefonu i  postanowiliśmy  się rozejść.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://devenue.com.pl/2010/01/nieprzyjemne-zajscie-w-pubie-zaklucilo-spokoj/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mój początek pobytu w kraju</title>
		<link>http://devenue.com.pl/2010/01/moj-poczatek-pobytu-w-kraju</link>
		<comments>http://devenue.com.pl/2010/01/moj-poczatek-pobytu-w-kraju#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Jan 2010 15:32:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[drzwi szklane]]></category>
		<category><![CDATA[dom]]></category>
		<category><![CDATA[szkło bezpieczne]]></category>
		<category><![CDATA[szkło klejone]]></category>
		<category><![CDATA[szyby antywłamaniowe]]></category>
		<category><![CDATA[wytrzymałość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://devenue.com.pl/?p=6</guid>
		<description><![CDATA[Pierwsze dni spędzone w kraju po przylocie z USA były dla mnie co najmniej dziwnym doświadczeniem . Dawno nie widziałem rodzimego raju.  Stolica   przypominało  trochę  zminiaturyzowany Nowy Jork. Nie opuściłem jak dotąd Warszawy, ale z pewnością mniejsze miejscowości – w tym ta, w której się wychowałem zapewne  nic w ciągu tych kilku lat się nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwsze dni spędzone w kraju po przylocie z USA były dla mnie co najmniej dziwnym doświadczeniem . Dawno nie widziałem rodzimego raju.  Stolica   przypominało  trochę  zminiaturyzowany Nowy Jork. Nie opuściłem jak dotąd Warszawy, ale z pewnością mniejsze miejscowości – w tym ta, w której się wychowałem zapewne  nic w ciągu tych kilku lat się nie zmieniły. Doświadczenia z hurtowni elementów szklanych okazały się  wielce  pomocne w sklepie komputerowym. Sprzedawałem i zresztą sprzedaje do tej pory różne artykuły pokroju płyt CD, DVD, kart graficznych  bądź  płyt głównych. W pracy podoba mi się nawet bardzo . Poza tym  mam spory kontakt z ludźmi, a to  mocna zaleta .  Poznałem  także  wielu ludzi.  W niedługim czasie poczyniłem rozmaite znajomości . Można szczerze przyznać, że zaaklimatyzowałem się w pełni. Wróciwszy z pracy wieczorem do domu  wrzuciłem słuchawki na uszy,  aby  wsłuchać się w  KoRna.  Postanowiłem przeczytać maile. Jeden z nich był od ojca, który jak sam się chwalił znalazł robotę w tej samej hurtowni, z której mnie wcześniej zwolnili . Z tego co opisuje oprowadza potencjalnych klientów po sklepie pokazując produkty, które ich interesują. <span id="more-6"></span>Zdążył już przekonać kogoś do tego, że drzwi szklane dzięki materiałowi, z którego powstają są niesłychanie  dobrą opcją,  jeśli  myśli się o nowoczesnej stylizacji swojego mieszkania lub  domu.</p>
<p><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-7" title="3724615_1248121162_d" src="http://devenue.com.pl/wp-content/uploads/2010/01/3724615_1248121162_d-150x150.jpg" alt="3724615_1248121162_d" width="128" height="123" /></p>
<p>No ja to wiem. Zuch ojciec. Znam tę śpiewkę.  Szkło klejone, z którego wyprodukowane są szyby cechuje wytrzymałość oraz odporność .  To stanowi o ich bezpieczeństwie . Wielokrotnie uświadamiałem klientów o tym, że szkło klejone jest bezpieczne, bo z nich właśnie wykonuje się szyby antywłamaniowe oraz kuloodporne (  ciężko byłoby przebić się i rozbić szkło takiej szyby ) , że już nie wspomnę o tym, że tłukąc  się nie  czynią  żadnej szkody na zdrowiu. Oczywiście napisałem wcześniej, że znam tę śpiewkę, lecz  nie miałem na myśli nadać w  najmniejszym  stopniu wydźwięku negatywnego.  Informację te są rzetelne i poparte  licznymi  doświadczeniami. Sam w naszym domu w Chicago wchodząc do swojego pokoju musiałem otwierać  szklane drzwi. Idealnie mi służyły od początku i mimo, iż zdarzały się  różnorodne  kolizje z nimi pozostawały całe i zdrowe. Bez najmniejszych stłuczeń. Odpisałem ojcu co u mnie, jak sobie radzę w  Polsce . Słuchałem  muzyki czytając jakąś książkę Pratchetta. Odpowiadało mi takie spędzanie czasu. Dostałem sms- a od znajomej, żebym wpadł do pubu. Cóż za  moment  się ubiorę i skoczę do niej. Całe szczęście daleko nie mam.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://devenue.com.pl/2010/01/moj-poczatek-pobytu-w-kraju/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

