Ten przyjemny wieczór przy laptopie skończył się przesłuchaniem od początku do końca płyty „ Show No Mercy” . Zbudził mnie sms od Marleny jak się zaraz okazało. Senność dopadła mnie do takiego stopnia, iż zasnąłem na fotelu . Miałem jeszcze piasek w oczach, więc nie miałem ochoty odczytywać w najbliższym czasie żadnych wiadomości. Musiałem napić się jedynie kawy. Kofeina na z pewnością mnie pobudzi. Po prostu nie mogłem się mylić . Rozsiadując się na swoim tronie( czyt. Fotel ) wziąłem w swoją dłoń komórkę i zacząłem odczytywać wiadomość od Marleny. Dała znać, że będzie czekać w Łazienkach i ma nadzieje, że się pojawię . Cóż…nie mam nic przeciwko. Z przyjemnością. Pisała, że będzie tam o 12.00. Ok. Chwila, chwila……patrząc na zegarek widziałem 10.20……cholera niedużo czasu mi pozostało. Odpisałem w pośpiechu, że pojawię się z pewnością, ale mogę się moment spóźnić. Trochę się obawiałem, że zbłądzę, albo znajdę wskazane miejsce dużo po fakcie. Z góry napiszę, że nie znam jeszcze tak dokładnie miasta . Po drodze musiałem pytać się ludzi o kierunek . W końcu zbliżyłem się do celu. Moje spóźnienie wynosiło nie więcej niż 20 minut . Dobry wynik. Rozglądałem się za Marleną. W końcu ją przyuważyłem siedzącą na ławce.

Podszedłem nań. Po przywitaniu zwierzyła się, że chciała się ze mną spotkać i nieco bardziej poznać. No, no – poznaje laskę i to już w pierwszych tygodniach po przylocie. Wyśmienicie . Romantyczne miejsce wybrała – nie ma co. Opowiadaliśmy trochę o sobie, wymienialiśmy się informacjami o sobie. Po upływie może godziny udaliśmy się do Mc Donald’s. Na miejscu mieli pojawić się Artur z Moniką. Znajdowaliśmy co rusz cieszący i ambitny temat, a to przecież niezwykle jest ważne. Na miejscu przeszliśmy przez drzwi szklane, aby pojawić się obok znajomych twarzy. Zamówiliśmy tradycyjny zestaw po czym dokończyliśmy wczorajsze spotkanie w pubie rozprawiając na temat filozofii, studiów i w ogóle o czymkolwiek się dało. W akademiku u Artura organizowana jest jakaś impreza i zostałem zaproszony . Zgodziłem się bez wahania. Rozeszliśmy się niedaleko pubu, w którym wczoraj się spotkaliśmy. Pomimo wielu incydentów Polska to świetny kraj – tu żyją tacy otwarci ludzie.
Tags: dom, drzwi szklane, Mc Donald, Warszawa, Łazienki