Zetknięcie się ze znajomymi w Mc Donaldzie

2010
01.15

Ten przyjemny wieczór przy laptopie skończył się przesłuchaniem od początku do końca płyty „ Show No Mercy” . Zbudził mnie sms od Marleny jak się zaraz okazało.   Senność dopadła mnie do takiego stopnia, iż zasnąłem na fotelu . Miałem jeszcze piasek w oczach, więc nie miałem ochoty odczytywać w najbliższym czasie żadnych wiadomości. Musiałem napić się  jedynie  kawy. Kofeina na  z pewnością  mnie pobudzi.  Po prostu nie mogłem się mylić .  Rozsiadując się na swoim tronie( czyt. Fotel ) wziąłem w swoją dłoń komórkę i zacząłem odczytywać wiadomość od Marleny.  Dała znać, że będzie czekać w Łazienkach i ma nadzieje, że się pojawię .  Cóż…nie mam nic przeciwko. Z przyjemnością. Pisała, że będzie tam o 12.00. Ok. Chwila, chwila……patrząc na zegarek widziałem 10.20……cholera  niedużo  czasu mi pozostało. Odpisałem w pośpiechu, że pojawię się z pewnością, ale mogę się  moment  spóźnić. Trochę się obawiałem, że zbłądzę, albo znajdę wskazane miejsce dużo po fakcie.  Z góry napiszę, że nie znam jeszcze tak dokładnie miasta . Po drodze musiałem  pytać się ludzi o kierunek . W końcu zbliżyłem się do celu.  Moje spóźnienie wynosiło nie więcej niż 20 minut . Dobry wynik. Rozglądałem się za Marleną. W końcu ją przyuważyłem siedzącą na ławce.

PICT0844a

Podszedłem nań. Po przywitaniu zwierzyła się, że chciała się ze mną spotkać i nieco  bardziej  poznać. No, no – poznaje laskę i to już w pierwszych tygodniach po przylocie.  Wyśmienicie . Romantyczne miejsce wybrała – nie ma co. Opowiadaliśmy trochę o sobie, wymienialiśmy się informacjami o sobie. Po upływie może godziny udaliśmy się do Mc Donald’s. Na miejscu mieli pojawić się Artur z Moniką.  Znajdowaliśmy co rusz cieszący i ambitny temat, a  to przecież  niezwykle  jest ważne. Na miejscu przeszliśmy przez drzwi szklane,  aby  pojawić się obok znajomych twarzy. Zamówiliśmy tradycyjny zestaw po czym dokończyliśmy wczorajsze spotkanie w pubie rozprawiając na temat filozofii, studiów i w ogóle o czymkolwiek się dało.  W akademiku u Artura organizowana jest jakaś impreza i zostałem zaproszony .  Zgodziłem się bez wahania. Rozeszliśmy się niedaleko pubu, w którym wczoraj się spotkaliśmy. Pomimo wielu incydentów Polska to świetny kraj – tu żyją tacy otwarci ludzie.

Tags: , , , ,

Your Reply