Niedziela była już dniem niebo lepszym od soboty . Decydowało o tym głównie samopoczucie . Miałem w planach gdzieś wyskoczyć. Zanim jednak zrealizowałem swój plan musiałem po prostu wejść na nk i zobaczyć zdjęcia z imprezy w akademiku. Ciekawość wprost mnie zżerała . Tak więc pojawiłem się na wymienionym portalu i zacząłem przeglądać profile ludzi obecnych na imprezie. Rzeczywiście. Dodano naprawdę śmieszne zdjęcia . Na co najmniej dwóch się pojawiłem, lecz takie moje szczęście, że wyszedłem jak zwykle „niewyraźnie”. Ach, ta wrodzona nie fotogeniczność. Włączyłem muzykę na komputerze i wziąłem się za porządki. Musiałem wziąć się za pranie, że już nie wspomnę o wysprzątaniu całego domu .Nie chciałbym kogokolwiek gościć w zaśmieconym mieszkanku. Uporałem się z wszystkim w jakieś półtora godziny, choć początkowo mogłoby to wydawać się pracą niemalże syzyfową. Po zjedzeniu czegoś na szybcika wyszedłem z domu. Kręciłem się po mieście, aż natrafiłem jakimś przypadkiem na ostatnie miejsce spotkania z Marleną. Przyznać sam muszę, że Warszawskie Łazienki to bardzo piękne miejsce . Usiadłszy na ławce jąłem kontemplować otaczające mnie piękno jakkolwiek dziwacznie to zabrzmi. Mało brakowało a znowu bym nie spostrzegł wysłanej mi niewiele wcześniej wiadomości. Tym razem odezwała się Monika, która była ciekawa gdzie się podziewam. Odpisałem skwapliwie, po czym w dalszym ciągu siedząc wprost się relaksowałem. Po upływie mniej więcej pół godziny pojawiły się w pobliżu dwie kobiece postacie . Tak, poznałem je. Monika z Marleną pojawiły się w Łazienkach. Przyjemne spotkanie. Wymienialiśmy się wrażeniami ze spotkania u Artura, po czym postanowiliśmy udać się do kawiarni. Jak pomyśleliśmy tak też zrobiliśmy. Spacer na świeżym powietrzu, nawet zimą jest niesamowicie przyjemny i co ważniejsze korzystny dla zdrowia. Doszliśmy do pierwszej lepszej kawiarni. Mhm….

Warszawa naprawdę dorównuje zachodnim miastom. Przeszliśmy przez drzwi szklane prowadzące do wnętrza celu do którego zmierzaliśmy. Zamówiliśmy jakąś kawę oraz ciastko, aby porozmawiać wspólnie. Monika tam się chwaliła jak jest na uczelni, zaś Marlena przymierza się właśnie do zaliczenia sesji zimowej. Mrr…życzę jej powodzenia, a swoją drogą ciekawe jak jej pójdzie. Zarówno Monia jak i Marlena były zainteresowane moimi planami na przyszłość . Pewnie są ciekawe czy mam w ogóle zamiar studiować. W sumie czemu nie. Od dziecka pasjonowało mnie grzebanie w ziemi . Zaczęło się od niepozornej zabawy w piaskownicy i lepieniu babek z piasku, a skończyło zainteresowaniem co kryją ziemia, stare zakamarki, opuszczone budynku lub ruiny zamczysk, kościołów oraz innych budynków. Mówiąc w skrócie jeśli miałbym już iść na studia wybrałbym archeologię. To mnie pasjonuje i tyle. Opowiedziałem im o tym. Ogólnie czas mijał nam przyjemnie. W tamtej chwili byłem żywym świadectwem na rzetelność teorii względności Einsteina. W pobliżu dwóch pięknych kobiet czas mijał jak oszalały. Obie korzystały z wolnej niedzieli, lecz od poniedziałku miały wykłady, na które też musiały się przygotować. Dwie znajome opuściły mnie wkrótce idąc do akademika. Wkrótce dostałem wiadomość od Jarka, żebym wleciał na moment do sklepu.
Tags: archeologia, dom, drzwi szklane, Warszawa, Łazienki