Nieprzyjemne zajście w pubie zakłuciło spokój

2010
01.14

Jak obiecałem tak też zrobiłem . Ubrałem się i wyszedłem w określone miejsce pozostając pokój w nieładzie. Na zewnątrz było chłodno.  Buty grzęzły w śniegu i nie podobało mi się to . Wszedłem po chwili do pubu. Zmiana temperatury była aż przyjemna. Podszedłem do stolika przy którym siedziała Marlena, Monika i Artur – moi znajomi, których poznałem u siebie w pracy. Dosyć często przychodzą.  Mają podobne pasje i zamiłowania . Nie zamierzałem dzisiaj pić. Kac nie należy do przyjemnych doświadczeń. Zamówiłem więc colę. Dosiadłem się do nich. W tle leciała jakaś muzyka, ale całkowicie nie w moim guście. Cóż  poradzić . Wygłupialiśmy się stale, śmieliśmy z jakiś durnych kawałów. Oczywiście to nie wszystko,  ponieważ  prowadziliśmy całkiem  ambitną   konwersację  związaną z tematyką literatury. W zakresie prowadzonej rozmowy wymieniliśmy się  różnymi  spostrzeżeniami.  Czytują Pratchetta, Kinga, Lovecrafta i Jabłońskiego – Mhm…….widzę, że sporo rzeczy nas łączy.  Czas mijał spokojnie i przyjemnie . Spokojnie…….jednak tylko do  pewnego  momentu. Do  wewnątrz  weszło trzech ludzi w kapturach nałożonych na głowie. Wyglądali na niezbyt  trzeźwych, a przy tym i agresywnych. Podeszli do jakiegoś chłopaka i zaczęli mu wygrażać. Zaraz potem zaczęli go popychać i rozpętała się bójka . Bójka z góry przegrana była po tym jak do agresora przyłączyli się dwaj jego ziomkowie. Atakowany chłopak przewrócił się na drzwi szklane.

teaser_image

Upadł z hukiem, lecz same drzwi się nie zbiły .Okazało się, że właściciel pubu, który obecny był na zapleczu zainterweniował po cichu informując funkcjonariuszy policji o zajściu i zanim delikwenci zdążyli opuścić lokal zostali zatrzymani pod zarzutem pobicia. Poszkodowany wyszedł z tego cało. Twardziel. Patrzyliśmy na zajście w milczeniu. Nikt nie chciał się w to mieszać.  Marlena patrząc z osłupieniem spytała się zdziwionym głosem jak to się stało, że szyba w drzwiach nie poszła, a także czy nie stanowi żadnej anomalii, że te drzwi stoją jeszcze całe . Odpowiedziałem jej, że owszem. To zasługa materiału, z którego ta szyba jest wyprodukowana, czyli szkła klejonego, które jest  znacznie  wytrzymałe i  odporne na uderzenia. Oczywiście zależy to od klasy szkła, zaś będąc świadkiem tego zdarzenia jestem w stanie powiedzieć, że szkło klejone w szybach tych właśnie drzwi jest chyba klasy najwyższej. Kontynuując wyjaśnienia dodałem, że nawet  jakby  się zbiło nie zraniłyby tego nieszczęśnika. Roztrzaskane kawałki byłyby drobne i tępo zakończone. Monia była ciekawa skąd ja to wszystko wiem. Opowiedziałem więc pokrótce o sobie. Wymieniliśmy się numerami telefonu i  postanowiliśmy  się rozejść.

Tags: , , , , ,

Your Reply