Po powrocie z pracy zacząłem wsłuchiwać się w album zatytułowany „Gothica” grupy XIII Stoleti . W międzyczasie postanowiłem zrobić sobie jakąś obiadokolację. Zrobiłem sobie coś na wzór hamburgera, wrzuciłem do mikrofalówki i po kwadransie opychałem się dwiema cheeseburgerami. Jak w opuszczonym niedawno Stanach , hehe. Leżąc na kanapie myślałem odrobinę o rodzinie za wielką wodą. Jestem ciekawe co u nich słychać . Chwila, chwila…..co prawda nie ma mnie w Chicago od dobrych dwóch miesięcy, ale posiadam podłączony Internet. Czym prędzej odpaliłem komputer. Musiałbym poszukać za chwilę adres MSN swojego brata .Zacząłem więc szukać namiarów skwapliwie. Trochę się zdenerwowałem, bo z początku jednak nigdzie znaleźć nie mogłem. W pewnej chwili doszedłem do wniosku, że takie typu dane muszą pojawić się na dyskietce, którą ze sobą zabrałem . Dyskietkę znalazłem bez kłopotu .Wrzuciłem ją i jąłem przeglądać informacje. Zawartych tam informacji było niezwykle wiele . Wiele z nich dotyczyło moich amerykańskich znajomych. Szukałem więc polskiego nazwiska. W końcu udało mi się odnaleźć dane Krzysztofa. Spisałem jego adres, zapisałem w MSN, po czym niemal od razu zauważyłem, że jest obecny na komunikatorze. Bez najmniejszej oznaki zawahania zagadałem do niego . U rodziny zmiany na lepsze. Krzysztof jedzie z dziewczyną do jej rodziców do Teksasu, matka zajmuje się domem, zaś ojcu całkiem dobrze się powodzi w firmie. Jego zdaniem podnosi się wreszcie na nogi.

Już po dwóch tygodniach od zatrudnienia udał mu się sprzedać pierwsze drzwi szklane. Klienci zaczęli go brać na spytki chcąc wiedzieć nieco więcej w tym temacie. Zaczął więc im opowiadać o szkle klejonym, o jego zastosowaniu ( materiał do produkcji szyb antywłamaniowych oraz kuloodpornych ), o jego bezpieczeństwie, wytrzymałości oraz odporności na uderzenia. Udało mu się przekonać pytającego człowieka i tym samym przyczynić się do podjęcia przez niego decyzji związanej z ich kupnem. Gadane to chyba mam po ojcu. Jakby nie patrzeć mało się u nich zmieniło przez ten czas . Z kolei Krzychu był niezmiernie ciekawy jak tam w Polsce, więc mu opisałem jak wiele tu się zmieniło przez ostatnie lata. W kolejności zacząłem mu opowiadać co się u mnie dzieje przez ostatni czas. Ogólnie radzę sobie świetnie, nie mam żadnych poważniejszych problemów i to się chyba liczy najbardziej. Przepisałem więc z nim bitą godziną, aż przyjechała do niego dziewczyna. Trzeba wiedzieć, że u nich dopiero dzień się zaczął, nie to co u nas.
Tags: drzwi szklane, szkło bezpieczne, szkło klejone, szyby kuloodporne, Teksas, wytrzymałość